W szkole, głównie średniej, na lekcji języka polskiego pojawia się temat pochodzenia naszej mowy ojczystej. Wspomina się więc o najstarszym zapisanym zdaniu w języku polskim, o ważnych dziełach i postaciach mających szczególny wpływ na jego rozwój i kształtowanie się. Nie sposób pominąć tu Mikołaja Reja z jego słynnym: "A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają". Jak to jednak wygląda współcześnie? Język oczywiście mamy nadal, czy jednak mamy również, podobnie jak wspomniany ojciec literatury polskiej, świadomość tego jakie to dla nas ważne? Czy darzymy naszą mowę wystarczającym szacunkiem?