A gdybyśmy tak obudzili się jutro i dowiedzieli się, że w naszych gniazdkach nie ma tak ukochanego przez nas prądu przemiennego o napięciu 230V i, co gorsza, nigdy już nie będzie? Gdyby się okazało, że nasze telewizory, komputery i mikrofalówki są właściwie bezużyteczne, a komórki mogą robić najwyżej za przyciski do papieru? Wyobrażacie sobie taki dzień? Taki "nowy, wspaniały świat"? Wątpię by Wam (nam) się to spodobało...