Precz z moich oczu! Posłucham odrazu!
Precz z mego serca! I serce posłucha.
Precz z mej pamięci! Nie! Tego rozkazu
Moja i twoja pamięć nie posłucha.
Adam Mickiewicz
Większość z Was rozpoznaje zapewne słowa naszego wieszcza narodowego. Pozwolę sobie uczynić z nich punkt wyjścia dzisiejszych rozważań. Jak zdarzyło mi się już kiedyś wspomnieć - ludzki żywot, jest zbiorem dni i lat jakie mamy za sobą. To co przeżyliśmy uformowało nas, zapełniło kartkę z naszą charakterystyką, nadało kształt temu, co nazywamy swoim "Ja". Mówiąc bardziej dokładnie sprawił to nie tyle przeżyty czas, co to, ile z tego czasu zapamiętaliśmy. W końcu wszystko co wiemy o sobie i innych, o otaczającym nas świecie zgromadziliśmy w naszych głowach, nauczyliśmy tego nasz mózg. Lata jednak upływają, a my podobnie jak wszystko inne poddajemy się podstawowemu prawu wszechświata - prawu zmian. Dzisiaj nic nie jest takie samo, jak było wczoraj. Pewne aspekty naszej egzystencji pojawiają się, inne znikają. Ludzie przychodzą i odchodzą z naszego życia. O większości z nich będziemy pamiętać jeszcze przez jakiś czas. O najważniejszych będziemy pamiętać długo. Czy naprawdę jest jednak tak, że niektórzy zostaną z nami na zawsze? Zachowani w szarych albumach wspomnień?